Sri Lanka – tam gdzie rośnie herbata [Podróże Manuka, cz. 16]

Sri Lanka – tam gdzie rośnie herbata [Podróże Manuka, cz. 16]

Sri Lanka – tam gdzie rośnie herbata

Piękne plaże i ajurwedyjskie masaże przyciągają na Sri Lankę tych, którzy ponad wszystko cenią sobie błogie lenistwo. Cudowny smak herbaty, zapach curry, bujna fauna i flora dżungli, górskie szczyty, wielkie wodospady, rwące rzeki – po prostu raj na ziemi. Nic więc dziwnego, że postanowiłem zamienić nieznośny zgiełk i tłok Bombaju czy Katmandu na ciszę i relaks, a himalajskie wyzwania i przenikliwy chłód na słońce jednej z plaż Sri Lanki.

Ajurweda – tego trzeba spróbować!

Ajurweda, czyli starożytna medycyna, liczy sobie już kilka tysięcy lat i pochodzi z Indii. Gabinety oferujące, zabiegi, masaże i kąpiele w olejkach znajdują się tu praktycznie w każdej miejscowości. Wybrałem abhjanga. Duża ilość ciepłych ziołowych olejków, niezwykłe zapachy, podobno nie tylko zwiększa sprawność umysłową i fizyczną, ale również wspiera proces usuwania toksyn z ciała.

Pani imieniem Abir zaczyna od masażu głowy, następnie kolejne partie ciała. Czuję zapach sezamu, a moje kanały energetyczne powoli odblokowują się, pozwalając na swobodny przepływ energii życiowej!

Po godzinnym zabiegu jestem śliski jak ryba, ale nie wolno mi się wykąpać. W ciało muszą wniknąć wszystkie dobroczynne substancje z tutejszych olejków. Jeszcze 20 minut sauny, po której Abir częstuje mnie pyszną pieprzną herbatą.

ajurwedyjski masaż
Ajurwedyjski masaż – tego trzeba spróbować

Dla moich obolałych i napiętych pleców to cudowne doświadczenie, czuję się nie tylko o kilka lat młodszy, ale i o kilka kilogramów lżejszy.

Jestem w raju

„Dzień dobry Mr Manuka, have another beautiful day in Sri Lanka!” wita mnie Zamil, mój lankijski przewodnik. Faktycznie, jest pięknie. Na Sri Lance widać, że mieszkańcy kochają to miejsce i wyjątkowo o nie dbają, obejścia są czyste i schludne. W przeciwieństwie do śmieci i brudu ostatnio zwiedzanych miast, to naprawę miła odmiana.

Zresztą, cała Sri Lanka wydaje mi się trochę taka, jak mój przewodnik, radosna, pomocna, pełna optymizmu, planów i marzeń.

sri lanka
Piękne plaże Sri Lanki – cisza, spokój i szum fal oceanu

Ciężko mi się przyzwyczaić tylko do jednego – przeciętny Europejczyk, gdy chce powiedzieć tak, kiwa głową z góry na dół, a gdy pragnie zaprotestować kręci nią w prawo i w lewo. Na Sri Lance jest odwrotnie J

Kulturalna stolica kraju pachnąca herbatą

Lista lankijskich „must see” jest długa, za długa na niespełna dwa tygodnie pobytu. Proszę Zamila o pomoc.

Na początek wybiera jedną z najważniejszych dla buddystów świątyń, Świątynię Zęba Buddy w Kandy. Ukryty jest w siedmiu złotych szkatułach, których przepych mogłem podziwiać podczas robiącej duże wrażenie pudży.

Kandy to niezwykle połączenie  kolonialnej historii z lankijskim chaosem, to także brama do Krainy Herbaty, skąd można robić jednodniowe wypady po okolicy. Trasa kolejowa do Elli wijąca się między górami pokrytymi plantacjami herbaty zaliczana jest do  najpiękniejszych tras kolejowych na świecie. Przejażdżka tym pociągiem to coś, co po prostu trzeba zrobić.

Ella to prawdziwa kraina herbaty w pigułce. Będąc tutaj trzeba zobaczyć jej plantacje oraz obejrzeć cały proces produkcji tego napoju w fabryce. W powietrzu unosi się niezwykle intensywny zapach mielonej herbaty, a jej degustacja, znowu przenosi mnie do raju.

Bujna przyroda jest po prostu bezczelna i obezwładniająca!

Zamil zabiera mnie do Dambuli, wspaniałego kompleksu skalnych świątyń z niezliczonymi wizerunkami Buddy. W poszukiwaniu cienia siadamy na dziedzińcu pod rozłożystym drzewem bodhi. Do kompleksu wiedzie droga złożona z kilkuset kamiennych schodów, obsadzona przez posterunki małp, które niczym najbardziej skrupulatni celnicy sprawdzają, czy nie mam przypadkiem w plecaku czegoś smakowitego.

słonie
Wszechobecne słonie

Zwierzęta na Sri Lance są wszechobecne, egzotyczne gatunki wyglądają zza krzaków i przelatują nad głową. Jak nie piszczeć z zachwytu nad uroczymi, gigantycznymi wiewiórkami czy przechadzającym się majestatycznie pod palmami słoniem? A co kilkanaście kilometrów trzeba zatrzymywać busa, by przepuścić wyluzowanego warana.

I jeszcze ta pyszna, lankijska kuchnia!

Słodka, karmelizowana cebula, ostre chili, barwne curry, dal, wszechobecny ryż, kokos, oraz pokaźna dawka kminu, goździków, cynamonu, kardamonu i bananowych liści, tutejsze potrawy zachwycają feerią barw i smaków. 

Kuchnia na Sri Lance
Kuchnia na Sri Lance – pyszna, ale ostra

Mieszkańcy nie używają sztućców, jedzą palcami prawej dłoni. Według nich, podobnie jak ostatnio w Nepalu, ten sposób pozwala lepiej poznać smak potraw. W restauracjach montuje się niewielkie krany lub po prostu podaje miskę z wodą. Ręce myje się zarówno przed posiłkiem, jaki po. Wystarczy przetrzeć oczy rękoma, na których znajdują się resztki przypraw, aby przekonać się, że to niezbędny element tutejszej kuchni.

Curry podawane z ryżem to w tutejszym menu punkt obowiązkowy! Wariantów tego przysmaku spotkać można tu niewiarygodną wręcz ilość, z drobiu, koźliny, owoców morza, ryb, warzyw czy wreszcie egzotycznych owoców – wszystko to zaś przyprawiane na przeróżne sposoby. Prawdziwe lankijskie przysmaki to nierzadko dania zdolne wypalić podniebienie, ale warto!

Czy każdy piękny sen musi się tak szybko kończyć?

Obkupiony w najwymyślniejsze gatunki herbat, aromatyczne przyprawy i oczywiście… papier z odchodów słonia. Obiecuję sobie, że jak już zwiedzę wszystkie zakątki świata, wrócę tu… i zamieszkam!

Zdjęcia:

  • https://pixabay.com/pl/odnowy-biologicznej-masa%C5%BC-relaks-589770/
  • https://pixabay.com/pl/sri-lanka-palmy-postacie-rybak-3322207/
  • https://pixabay.com/pl/s%C5%82o%C5%84-matka-dziecko-sri-lanka-2419945/
  • https://pixabay.com/pl/%C5%BCywno%C5%9Bci-kr%C4%99gle-curry-posi%C5%82ek-2424541/